Małgorzata Rybak

o równowadze inaczej

„Trochę kultury miej, ja właśnie ze spotkania z kulturą wyszedłem!!! Książkę weź jakąś przeczytaj zamiast kufla z piwem!!! I nie mów do mnie na ty, nie przeszliśmy na ty!”

Osoby dramatu były dwie. Powyższa kwestia należała do mężczyzny lat 55+, elegancko ubranego, który zdenerwował się, że poproszono go o zamknięcie za sobą drzwi z powodu dotkliwego zimna na zewnątrz (niespodziewane tego wieczoru -2) i z tego powodu rozkrzyczał się nie na żarty. Adresatem był chłopak z ochrony wrocławskiej Hali „Orbita”, ubrany równie elegancko, który górował nad adwersarzem tym, że wypowiedział tylko jedno zdanie (dzięki czemu nie doszło do eskalacji). W roli widowni wystąpili inni wychodzący z fantastycznego koncertu Katie Melua z Gori Women’s Choir w ramach Ethno Jazz Festivalu.

Napisaliśmy książkę o równowadze. Choć przecież wcale nie; napisaliśmy książkę o przykładaniu właściwych proporcji do rozmaitych spraw. I taki projekt na rozwój siebie – oraz szczęśliwe życie – proponuje filozofia „raz się żyje”: zauważyć priorytety, by życie nie uciekło między palcami.

W przypadku pana awanturującego się w wyjściu z sali koncertowej też zabrakło równowagi, albo inaczej przyłożenia właściwych proporcji pomiędzy tym, co się stało, a jego reakcją na wydarzenia.

Możliwe, że podminowanie było wynikiem jakiejś wcześniejszej przykrości czy zawodu. Może dostał smsa od niezadowolonego klienta we wspólnie prowadzonym biznesie, może odezwał się jakiś zadawniony kompleks, a może generalnie ów mężczyzna nigdy nie zyskał dystansu do tego, co przeżywa i jedyny patent, jaki ma na pozbycie się przykrych uczuć, to  wyrzucenie ich z siebie bez względu na to, co przy okazji przeżyją inni.

Nasz „przewodnik po work-life balance” zadaje pytania, które mają nam pomóc odzyskać samych siebie. Odzyskać siebie spośród pędu czasu, grafiku, oczekiwań innych; spośród także tumultu emocji, które mogą być naszymi przyjaciółmi, motywującymi nas do sensownego działania, nie zaś tyranami, biorącymi nas w posiadanie. „Wolność emocjonalna”, o której trochę jest w naszej książce, nie oznacza przecież nieodczuwania niczego, ale zdolność świadomego wyboru, co z uczuciami robimy.

Małgorzata Rybak

Reklamy